banner griatch

Griatch to niesamowity digital painter. Jako jeden z niewielu doświadczonych artystów-amatorów korzysta z Gimpa i innych opensource’owych programów. Griatch udzielił nam wywiadu, z którego dowiecie się co nieco o jego przygodzie z grafiką, technikach, jak i o rozwoju Gimpa w dzisiejszym świecie.

1. Jak długo już tworzysz i co skłoniło Cię do rozpoczęcia przygody z grafiką?

Maluję i tworzę od dziecka. Już wiele lat przed pracą na starej Amidze w połowie lat 90. (cudowny program- Deluxe Paint) malowałem farbami olejnymi i węglem drzewnym. Długo używałem ołówka i kartki, choć tak naprawdę nie zająłem się grafiką komputerową na poważnie aż do 2002, gdy przesiadłem się na Linuxa i odkryłem Gimpa. Od tamtej pory wszystkie moje prace powstają komputerowo na wolnym oprogramowaniu.

2. Wiele osób twierdzi, że Photoshop czy inne komercyjne oprogramowanie jest lepsze. Jak sądzisz, dlaczego tak jest i dlaczego ty używasz Gimpa? Czy mógłbyś przekonać wszelkich niedowiarków, że Gimp nie jest taki zły?

Dzieło nie zależy tak bardzo od programu tylko od użytkownika. Gimp i Photoshop to tylko narzędzia. Mówienie, że artysta potrzebuje konkretnego programu, aby być dobrym, jest jak mówienie, że malarz do wybicia się potrzebuje określonej marki pędzli.
Jednakże, w lepszej sławie komercyjnego oprogramowania nie ma nic dziwnego. Photoshop na przykład ma za sobą wielkie przedsiębiorstwo z dobrze opłacanymi programistami do jego rozwoju i z dużym działem marketingu do rozprowadzenia i sprzedaży. Gimp jest kodowany przez (bardzo utalentowanych i doświadczonych) entuzjastów i nie ma innej reklamy niż z ust do ust. Jeśli się zastanowić, to naprawdę niesamowite, że nadal dorównuje Photoshopowi.
Jak wiemy Photoshop jest liderem rynku i sądzę, że są ku temu powody. Jednak według mnie wiele narzędzi Photoshopa, których nie posiada Gimp, zainteresuje głównie wąską grupę profesjonalistów. I jak widzimy w ostatnim przeglądzie Ars Technica, nawet oni potrafią znaleźć plusy Gimpa. Myślę, że Gimp zapewni większości użytkowników te same rezultaty co Photoshop, a to wszystko za darmo. Z następna wersja Gimpa (kiedy do gry wejdzie GEGL) będzie to tym bardziej możliwe.
Nie powinniśmy także zapomnieć, że nie ma wersji Photoshopa na Linuxa.

3. Jakie są Twoje ulubione dziedziny grafiki komputerowej i dlaczego właśnie digital painting?

Podobają mi się porządnie wykonane prace w każdym stylu, czy jest to 3D, czy pixel art czy cokolwiek innego. Zważywszy, że użyta technika jest zawsze interesująca- dobra praca to dobra praca i typ grafiki nie ma znaczenia. Lubię digital painting, ponieważ jest najbliższy prawdziwej sztuce malowania na papierze.


4. Co lub kto jest Twoją inspiracją, skąd czerpiesz nowe pomysły? Czy masz swojego ulubionego artystę?

Moją inspiracją były prawie zawsze obrazy tworzone w mojej głowie- sceny, historie i pomysły, które zdobywam czytając książki, słuchając i ucząc się o świecie lub pisząc samemu opowiadania. Nigdy nie lubiłem fanartu- tworzenia prac bazując na czyichś postaciach lub historiach, lecz zawsze preferowałem pokazać moje własne spojrzenie na różne rzeczy, moje własne postacie czy mój własny, wyimaginowany świat.
Uważam, że przeróżne opowieści tudzież opowiadania inspirują mnie najbardziej- obraz musi starać się opowiedzieć pewną historię lub przynajmniej coś nam zasugerować.
Mam wielu ulubionych artystów, pierwszy jakiego pamiętam to HR Giger (twórca Obcego itd.), jak i wielu artystów lubujących się w fantastyce, zdobiących okładki gier, w które grałem jeszcze jako dziecko.
Ale najważniejsze jest, żeby gromadzić informacje z różnych źródeł i wykształcić własne pomysły.

5. Czy mógłbyś podzielić się z nami kilkoma gimpowymi sztuczkami I wskazówkami?

Ojej, jest ich dużo. Napisałem wiele tutoriali próbując pokazać jak pracuję, najlepiej będzie je polecić.
Ale jeśli muszę dać ogólną wskazówkę, sądzę, że będzie to to, co powiedziałem wcześniej- pamiętaj, że Gimp to tylko narzędzie. Nie ogranicza cię i nie wyznacza granicy, jaką możesz osiągnąć. Oczywiście naucz się korzystać z programu. Jednak jeśli chcesz malować musisz w końcu usiąść i nauczyć się podstaw rysowania, kolorystyki, anatomii, perspektywy i tak dalej. Nie potrzebujesz do tego komputera, długopis i kartka zaniosą cię bardzo daleko, naprawdę.

6. Twoje prace mają wspaniałe palety kolorów. Jak dobierasz kolory do swoich prac?

Dzięki! Chciałbym móc odpowiedzieć jakimś profesjonalnie brzmiącym wyjaśnieniem, zawierającym teorię koloru, coś o wzajemnie dopełniających się barwach i tak dalej. Prawda jest jednak taka, że idę na wyczucie. Zawsze lubiłem ciemniejsze kolory, duży kontrast i dlatego mam tendencję do używania mrocznych tonów z nutką jaśniejszych barw, aby nadać pracy życia. Rzadko robię świadome analizy, najczęściej korzystam z intuicji i tak długo, jak cieszy to moje oko, jestem zadowolony.

7. Szkicujesz przed malowaniem? Jak dokładny powinien być szkic?

Szkicuję na komputerze i jeśli nie robię linearta, upraszczam sobie szkic. Często nie jest to więcej niż kilka plamek tu i tam, postać- niewyraźny i niechlujny kształt, który zaczynam szybko zamalowywać i używać jako prosty wzór przy rozpoczynaniu budowania pełnego koloru. Jednak wszystko trochę się różni, zwłaszcza do portretów staram się stworzyć bardziej dokładny szkic, zapobiega to późniejszym bólom głowy.

8. Jesteś samoukiem czy może miałeś kilka poważniejszych lekcji?

Jestem głównie samoukiem, nie mam wykształcenia artystycznego (nawiasem mówiąc jestem astronomem). Jako dziecko uczęszczałem do grupy plastycznej przez wiele lat, jednak nie mogę powiedzieć, że składało się to z jakichś lekcji. Była to raczej wymówka by zebrać się razem i malować co nam przyszło do głowy, bez żadnego nadzoru. Kiedy się przeprowadziłem, farby olejne stały się dla mnie zbyt śmierdzące i przerzuciłem się na ołówki i węgiel drzewny i w końcu pod koniec studiów na digital painting. Wszystkie miejsca, w których mieszkałem, miały ściany pokryte moimi malunkami i rysunkami, robiąc przynajmniej za tanią dekorację.

9. Co mógłbyś powiedzieć do wszystkich młodych ludzi, którzy chcą być tak wspaniałymi artystami jak Ty?

Powinienem zapewne zaznaczyć, że jestem szczęśliwym amatorem, choć bez wątpienia porównywanym do wielu profesjonalistów. Jednak najlepszą radą jaką mogę dać (poza „ćwicz, ćwicz, ćwicz”) jest branie pod uwagę i przyjmowanie krytyki. Krytyka w każdej formie jest najbardziej wartościową rzeczą, jaką możesz dostać i nawet, jeśli może zaboleć, słuchanie jej jest najszybszą drogą do poprawienia swoich umiejętności. Wiele znaczących zmian w moim stylu tworzenia powstało z krytyki i sądzę, że moje prace są dzięki temu lepsze. Więc nie uciekaj przed krytyką- zaproś ją i zachęć ludzi do krytykowania. Nigdy nie załamuj się, kiedy ludziom nie podoba się twoja praca. Zamiast tego zapytaj dlaczego i jak możesz ją poprawić.

10. Ostatnie pytanie. Czy słuchasz muzyki podczas malowania? Pomaga? Jaki rodzaj muzyki jest twoim ulubionym?

To zależy, może mi się wyśmienicie pracować i z muzyka, i bez niej . Jednak jeśli już słucham to preferuję coś niezbyt uciążliwego, jak np. muzyka klasyczna lub filmowa (aktualnie słucham muzyki z Ghost In the Shell, dobra do posłuchania w trakcie robienia czegoś związanego z science fiction).

Załączam jeszcze angielską wersję oraz parę słów Griatch’a na temat opensource.